Aktualności z placu budowy
   
LUTY 2008

Ekipa fachowców zakończyła już pokrycie blachą dachu, łącznie z zamontowaniem czterech świetlików dachowych, które będą stanowić okna w lhakangach (pomieszczeniach do wspólnej praktyki, np. porannej pudży Zielonej Tary czy wieczornej pudży Strażników) oraz jadalniach w męskiej i żeńskiej części drubkangu. W tej chwili we własnym zakresie stawiamy ściany działowe pomiędzy poszczególnymi pomieszczeniami.

LISTOPAD 2007

Jesienią dokończona została zasadnicza konstrukcja budynku drubkangu, czyli wszystkie ściany nośne, schody i konstrukcja dachu. Obecnie specjalistyczna firma pokrywa dach blachą, a naszymi siłami zabezpieczamy otwory drzwiowe i okienne. Chcemy koniecznie zdążyć zamknąć bryłę budynku przed zimą.
Następne etapy, jakie nas czekają, to murowanie wewnętrznych ścian działowych. Potem montowanie wszelkich instalacji: elektrycznej, wodno-kanalizacyjnej, grzewczej itd. Każdy, kto kiedyś budował, wie, jak bardzo kosztowny jest to etap, choć zmiany są mało dostrzegalne na pierwszy rzut oka. Można jednak poczynić wielkie oszczędności dzieki własnej robociźnie. Jeżeli ktoś z Was posiada odpowiednie kwalifikacje i mógłby poświęcić tej budowie trochę czasu, zapraszamy do skontaktowania się z nami!

LIPIEC 2007

Po kilkutygodniowej przerwie, w drugiej połowie czerwca znów ruszyły prace budowlane. Zalano stropy nad frontową stroną drubkangu, gdzie budynek będzie mieć piętro. Dalej postawiono ściany pierwszego piętra. W tym czasie nad parterowymi częściami budynku powstała konstrukcja dachu. Obecnie czeka nas jeszcze wykończenie elementów konstrukcyjnych ścian na piętrze i zbudowanie dachu nad tą częścią. Potem całość dachu trzeba jeszcze pokryć blachą.
Niestety, z obliczeń wynika, że wraz z zakończeniem tego etapu prac (stan surowy, przykryty dachem, ale bez okien i drzwi) skończą się zgromadzone pieniądze. Dalsze prace wykończeniowe będą prowadzone w zależności od możliwości finansowych naszego Centrum.

GRUDZIEŃ 2006 r. - KWIECIEŃ 2007 r.

Ponieważ aura pod koniec zeszłego roku sprzyjała kontynuacji budowy, nasza fachowa ekipa po odizolowaniu fundamentu izolacją poziomą, zdążyła przed nadejściem najcięższych noworocznych mrozów wymurować wszystkie ściany nośne na parterze. Po zamontowaniu nadproży naszym oczom ukazał się też obrys okien i drzwi.
Z tzw. wieńcami, wylewanymi z żelbetonu na szczycie ścian, musieliśmy poczekać aż ustąpią zimowe mrozy. Nie czekaliśmy jednak długo, bo tegoroczna zima nie była dokuczliwa. W marcu prace ruszyły ponownie.
Mimo że miał to być czas odpoczynku dla mieszkańców, przez cały miesiąc Chopin już od rana był na placu budowy. Murowanie ścian jest dość widowiskowe, bo w szybkim tempie widać efekty. Jednak prace nad wieńcami różnią się. Mimo, że idą dość powolnie, to są nie mniej ważne. By zrobić je dobrze, potrzeba sporo czasu.
Ostatnim przed świętami etapem było ułożenie i zalanie betonem wieńców i stropu w przedniej części budynku. Znajdować się tu będą pokoje mieszkalne na piętrze. Będzie to rezydencja Drubpyna, czyli lamy prowadzącego odosobnienie, a także mieszkanie kucharza i administratora. Kuchnia także zaprojektowana jest na piętrze. Przy okazji zalewania stropu zostało wykonanych również dziesięć filarków znajdujących się wewnątrz budynku - w jadalni. Kolejna, krótka przerwa w pracach, pozwoli betonowi na stropie nabrać odpowiedniej wytrzymałości. W tym czasie przygotowujemy się do murowania ścian piętra.
Do lata mamy nadzieję zamknąć budynek dachem. Na tym etapie posiadane zasoby finansowe będą bliskie wyczerpania się. Kosztowne instalacje i prace wykończeniowe prowadzić będziemy w zależności od zebranych funduszy.

PAŹDZIERNIK - LISTOPAD 2006 r.

Jak już informowaliśmy, we wrześniu 2006 r., po uzyskaniu pozwolenia na budowę, na wyznaczonym terenie została zdjęta wierzchnia warstwa ziemi, zwana humusem. Zaraz potem pojawiła się jednak konieczność dokonania pewnych zmian projektowych, co spowodowało niewielkie przesunięcie terminu rozpoczęcia prac budowlanych.

Ostatecznie 20 października geodeta wytyczył obrys budynku. Następnego dnia, 21 października 2006 roku, budowa została rozpoczęta.
Należy tu nadmienić, że nasz architekt, Rafał Boruszak, przekazał nam w darze kompletny projekt budynku wraz z projektami branżowymi. To oznacza bardzo dużą oszczędność funduszy. Również wielkie zaangażowanie się i doświadczenie zawodowe Rafała pozwoliło wytargować całkiem dobre ceny na robociznę i materiały.
W tej chwili nad realizacją projektu czuwa przede wszystkim Grażyna Gintowt-Dziewałtowska, wspierana bardzo aktywnie przez Chopina i Janka.
Przy tak dużym budynku newralgiczne elementy konstrukcyjne muszą być wykonane przez doświadczonych fachowców. Dlatego obecny etap prac zlecono lokalnej firmie budowlanej. Mamy jednak nadzieję, że na dalszych etapach wiele prac wykończeniowych przy drubkhangu będziemy mogli zrobić własnymi rękami. Pozwoli to zaoszczędzić wiele pieniędzy. Niektórzy przyjaciele, fachowcy od prac wykończeniowych, już deklarują swą pomoc. Ale pracy nie zabraknie i dla nieprofesjonalistów.
Liczymy też na zaangażowanie ze strony osób, które mają potem odbyć tu odosobnienie - będzie to dla nich zarówno doskonała okazja do zgromadzenia zasługi, jak i do bliższego poznania się i zżycia z resztą załogi.

Na razie prace posuwają się bardzo szybko. Najpierw wykopano rowy pod fundamenty. Następnie na dno rowów została wylana warstwa chudego betonu, jako podstawa pod tak zwaną ławę fundamentową. W czasie oczekiwania aż beton zwiąże, przygotowano zbrojenie, które następnie zostało ułożone na betonie w rowach.
Wylewanie ław fundamentowych zajęło cały dzień i skończyło się dopiero późnym wieczorem. Betoniarki przyjeżdżały jedna za drugą, a gdy wylano ostatni metr - wszyscy odetchnęli z ulgą.
Potem trzeba było odczekać kilka dni, aby beton dobrze związał. Następnie zaczęło się izolowanie ławy fundamentowej i murowanie fundamentów z bloczków betonowych. Potem jeszcze izolacja pionowa, czyli styropian i specjalna folia.
Kolejnym etapem było ułożenie podpodłogowych instalacji, zasypanie fundamentów i zagęszczenie wsypanej ziemi.
Po miesiącu od rozpoczęcia prac, czyli 20 listopada, zostały wylane posadzki z chudego betonu. Na tym będzie w przyszłości ułożona podłoga.
W najbliższych dniach czeka nas dokończenie obsypywania ziemią fundamentów z zewnątrz. Będzie to koniec pierwszego etapu - kładzenia fundamentów.
Jeśli pogoda będzie nadal sprzyjać, to jeszcze przed zimą mury zaczną rosnąć w górę. W przeciwnym wypadku będziemy musieli poczekać do wiosny.

   

WIOSNA / LATO 2006 r.

Zaczynamy budowę
Wiosną 2006 r. kontunuowaliśmy prace przy wykopaliskach archeologicznych. Ponieważ wszystko wskazywało na ich pomyślny dla nas rezultat, zaczęliśmy podejmować kolejne kroki przygotowawcze. Rafał kończył prace nad projektem budynku, a Grażyna zdobywała różne potrzebne dokumenty.

W niedzielę 11 czerwca 2006 r. Sangje Njenpa Rinpocze wykonał specjalny rytuał poświęcenia ziemi, tzw. sa ciok. Jest to ceremonia mająca na celu zyskanie sobie przychylności lokalnych bóstw i otrzymanie od nich zgody na postawienie budynku w miejscu, które do nich należy. Zdjęcia z rytuału można obejrzeć w Galerii.

Ostatecznie 19 czerwca 2006 r. otrzymaliśmy decyzję Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków, stwierdzającą, że "nie ujawniono na badanym obszarze obiektów archeologicznych i nawarstwień kulturowych". Oznaczało to, że nie ma przeciwwskazań, by budować na tym terenie.

Wkrótce, zgromadziwszy wszystkie niezbędne dokumenty, wystąpiliśmy o pozwolenie na budowę. Otrzymaliśmy je w piątek 18 sierpnia 2006 r. Ruszyły pierwsze prace. Na zdjęciach można zobaczyć, jak maszyny zdejmują wierzchnią warstwę ziemi, tzw. humus, w obrębie wytyczonego terenu.









   

JESIEŃ 2005 r.

Przyszłość a przeszłość - wykopaliska archeologiczne
Planowana budowa ośrodka trzyletnich odosobnień w Grabniku nie obyła się bez pewnych przeszkód. Okazało się, że na miejscu, gdzie ma stanąć drubkang, znajduje się stanowisko archeologiczne. To oznacza, że warunkiem uzyskania zgody na budowę jest przeprowadzenie najpierw odpowiednich badań. Gdyby znaleziono cenne dziedzictwa kulturowe, odsunęłoby to budowę na dłuższy czas, aż do momentu zakończenia dokładniejszych prac wykopaliskowych.
Pamiętając jednak, że dwóch Rinpoczów (Tenga Rinpocze i Sangje Njenpa Rinpocze) oraz mnisi z dwóch klasztorów (Bencien w Tybecie i Bencien w Nepalu) modlą się w intencji naszych dwóch przedsięwzięć budowlanych (budynek socjalny oraz drubkang), postanowiliśmy sprawę archeologii rozwiązać najszybciej jak się da.
Tak więc ufni, że żadnego dziedzictwa nie znajdziemy, pod czujnym okiem archeologów, wspierając się na krzepie męskiej części naszej sanghi rozpoczęliśmy badania wstępne. Piętnaście osób przez trzy dni ochoczo zbierało zasługę, przekopując kilka arów naszego terenu w poszukiwaniu pradziejowych szczątków historii. Korzystając z okazji, pragniemy jeszcze raz podziękować za tak liczne przyłączenie się do pomocy przy powstawaniu ośrodka odosobnień.
Znaczna część prac została ukończona przed zimą. Tylko fragment wykopalisk musi zaczekać na bardziej sprzyjającą aurę. Obecnie trwają już prace projektowe. Gdy ostateczna koncepcja architektoniczna zostanie przez Rinpoczów zatwierdzona, przejdziemy do szczegółowych projektów branżowych.
Podczas tegorocznej wizyty w czerwcu, Jego Eminencja Sangje Njenpa Rinpocze ma dokonać konsekracji miejsca budowy i zaraz potem ruszą prace budowlane. Mamy nadzieję, że wkrótce drubkang w Grabniku wyda zachodnich lamów Kagju, wykształconych w tradycji klasztoru Bencien...

 





Chcesz zobaczyć więcej zdjęć - kliknij tutaj

   
> Budujemy drubkang - ośrodek trzyletnich odosobnień
> Czym są ośrodki odosobnień
> Dlaczego w Grabniku
> Słowa naszych Rinpoczów
> Jak można wesprzeć ten projekt
> Galeria
> Parping
> Aktualności z placu budowy
 
 
 
 
 
 
 
   
[ strona główna ] [ nauczyciele ] [ nauki dharmy ] [ kursy ] [ nasze ośrodki ] [ galeria ] [ linki ] [ kontakt ] [ ośrodek odosobnień ]
buddyzm, buddyzm tybetański, Budda, Karmapa, Dalajlama, Tybet, wadżrajana, Kagyu, Dharma, medytacje