Czym są ośrodki odosobnień

 
Od samego początku istnienia szkoły Kagju, wielu praktykujących w tej tradycji przedkładało intensywną praktykę medytacyjną nad rozbudowane teoretyczne studia. Dlatego szkoła Kagju zwana jest także drub gju. Gju znaczy "linia", natomiast słowo drub ma kilka znaczeń. Najczęściej spotykane to: "spełnienie, osiągnięcie, urzeczywistnienie; wprowadzenie w czyn, w praktykę". Dlatego zwykle drub gju tłumaczymy jako "Linia Praktyki" albo "Linia Urzeczywistnienia".
Nauki mówią, że szczególnie sprzyjające warunki do medytacji można znaleźć przebywając w odosobnionym miejscu, przy ograniczonym kontakcie z innymi ludźmi. Pożytki płynące z takiego odosobnienia medytacyjnego są ogromne. Sam Budda nauczał w "Sutrze Księżycowej Latarni" (Czandra-pradipa-sutra):

Nie uczcisz prawdziwie Buddy, najwyższej z wszystkich istot,
przez złożenie darów z jedzenia i picia,
ani przez ofiarowanie szat, kwiatów czy kadzideł.
Nieporównanie większą zasługę zgromadzisz,
gdy zniechęcony uwarunkowaną egzystencją,
z intencją przyniesienia pożytku wszystkim istotom,
wykonasz choćby siedem kroków w kierunku medytacyjnego odosobnienia.

Nawet jednodniowe odosobnienie może być dla nas bardzo pomocne. Zgodnie jednak z zawartymi w buddyjskich tantrach naukami wadżrajany, trzy lata i półtora miesiąca (po tybetańsku nazywa się to lo sum ciok sum - trzy lata plus trzy razy po pół cyklu księżycowego, czyli po piętnaście dni) to minimalny okres potrzebny do całkowitego oczyszczenia wiatrów subtelnych energii w naszym ciele i przemienienie ich na wiatry pierwotnej mądrości. Dlatego od stuleci istnieje w buddyzmie tybetańskim tradycja odbywania trzyletnich odosobnień medytacyjnych. Niektórzy praktykujący wykonywali je nawet wielokrotnie. W szkole Kagju tytułu "Lama" używa się wobec osób, które ukończyły trzyletnie odosobnienie medytacyjne.
Od czasów ósmego Tai Situpy i czternastego Karmapy powstał zwyczaj odbywania takich odosobnień w niewielkich grupach, w których wszyscy przechodzą przez te same, najbardziej kluczowe w tradycji Kagju praktyki. Są wśród nich medytacje Jidamów, takich jak Dordże Phagmo czy Khorlo Demczok, oraz sześć jog Naropy, jak na przykład joga ciepła psychicznego (tummo) czy joga snów (milam). Taki zorganizowany system pozwala klasztorom na kształcenie Lamów, którzy obznajomieni są z podstawowymi praktykami Kagju i dzięki temu mogą utrzymać nieprzerwany przekaz nauk tej tradycji. Aby zapewnić jak najlepsze warunki tym, którzy chcieli ukończyć cały ten cykl medytacji, zaczęto budować specjalne ośrodki trzyletnich odosobnień medytacyjnych, zwane drubkangami (drub - praktyka, kang - dom, pomieszczenie).
Od końca lat siedemdziesiątych dwudziestego wieku także w niektórych krajach Zachodu powstało kilka drubkangów, zarówno w tradycji Kagju, jak i w Njingmapie. Wielu ludzi na Zachodzie miało już sposobność przejść przez trzyletnie odosobnienia. Jest w tym także i kilkoro Polaków. Niestety większość z nich mieszka na stałe za granicą.



 
 
> Budujemy drubkang - ośrodek trzyletnich odosobnień
> Czym są ośrodki odosobnień
> Dlaczego w Grabniku
> Słowa naszych Rinpoczów
> Jak można wesprzeć ten projekt
> Galeria
> Parping
> Aktualności z placu budowy
 
 
 
 
 
 
 
   
[ strona główna ] [ nauczyciele ] [ nauki dharmy ] [ kursy ] [ nasze ośrodki ] [ galeria ] [ linki ] [ kontakt ] [ ośrodek odosobnień ]
        zaktualizowano 20.08.06
buddyzm, buddyzm tybetański, Budda, Karmapa, Dalajlama, Tybet, wadżrajana, Kagyu, Dharma, medytacje