Wielce czcigodny Tenga Rinpocze naucza na Zachodzie już blisko trzydzieści lat. Ma tutaj swoich uczniów, którzy ukończyli trzyletnie odosobnienie. Odbywali go jednak indywidualnie albo w drubkangach prowadzonych przez innych Lamów. Brakowało im możliwości praktykowania w ośrodku trzyletnich odosobnień pod skrzydłami naszych Rinpoczów. Pomysł stworzenia na Zachodzie drubkangu w tradycji Bencien nie pojawił się wcale znienacka. Podczas pobytu Jego Eminencji Sangje Njenpy w Polsce, w czerwcu 2005 roku, Lama Rinczen przedstawił Rinpoczemu "długo noszoną w sercu" - jak sam mówi - propozycję zbudowania takiego ośrodka właśnie w Grabniku.
Mimo, że główne europejskie centrum Bencien znajduje się w Allmuthen, w Belgii, za lokalizacją drubkangu w Grabniku przemawiają następujące argumenty:
- mamy już grunty, na których plany zagospodarowania przestrzennego przewidują możliwość budowy (przeprowadzenie zmian w planach zagospodarowania przestrzennego zajęło nam kilka lat)
- koszty budowy są w Polsce wciąż jeszcze o wiele mniejsze niż w Belgii czy Niemczech
- podczas trwania odosobnienia koszty utrzymania (jedzenie itd.) są - i na pewno jeszcze przez wiele lat będą - dużo, dużo mniejsze niż w Europie Zachodniej
- dla uczniów z innych krajów nie ma problemu z wizą, gdyż Polska jest już częścią wspólnoty europejskiej.
Lama Rinczen podkreślił jednak, że tak duże przedsięwzięcie, jak budowa i obsługa drubkangu, znacznie przekracza możliwości finansowe społeczności buddyjskiej w Polsce (i tak mającej przed sobą ogromne wydatki na budowę budynku socjalnego i świątyni). Toteż przedstawiony projekt ma sens jedynie wówczas, jeśli stanie się projektem międzynarodowym pod auspicjami Rinpoczów z Bencien.
Njenpa Rinpocze odparł, że wcześniej nie rozważano tego tematu i dlatego przed udzieleniem odpowiedzi sam musi najpierw przedyskutować to z Tengą Rinpoczem. Kilka tygodni później, w czasie kursu w Allmuthen, decyzja została podjęta.
W sierpniu 2005 roku, podczas inicjacji Kalaczakry, czcigodny Tenga Rinpocze oficjalnie ogłosił, że w Grabniku powstanie ośrodek trzyletnich odosobnień. Rinpocze powiedział, że na znak związku z centrum odosobnień w Nepalu, które nosi nazwę Benchen Drubde Osal Ling, nasz drubkhang będzie się nazywać "Bencien Drubde Osal Ling w Polsce".
Rinpocze dwa razy powtórzył, iż będzie to miejsce nie tylko dla Polaków, ale dla praktykujących ze wszystkich krajów Europy. Oznajmił również, że odosobnienia będzie prowadzić Lama Rinczen z pomocą Lamy Jintena Palzanga z Belgii oraz Lamy Dziampala z Włoch.
Jako dobrze wróżebny znak Rinpocze kupił i ofiarował szesnaście mat medytacyjnych, na których będą medytować kolejne tury praktykujących - osiem kobiet i ośmiu mężczyzn w każdym trzyletnim cyklu.
Zaraz po tym wydarzeniu Rinpocze odwiedził miejsce, gdzie ma stanąć drubkang, i pobłogosławił je. Jak wielkie jest takie błogosławieństwo, mogliśmy się przekonać jeszcze w trakcie trwania kursu - wspólnym siłami w cztery dni uzbieraliśmy niebagatelną sumę na rozpoczęcie budowy. Możliwe stało się to dzięki wyjątkowej szczodrości anonimowego darczyńcy, który do każdej przeznaczonej na ten cel złotówki postanowił dołożyć dodatkowo 5 zł. Słowa dotrzymał. Obecnie mamy już zgromadzone ponad sto tysięcy złotych.
Podkreślić należy, że zgodnie z życzeniem Tengi Rinpoczego budowa drubkangu jest niezależnym projektem, całkowicie oddzielonym finansowo od pozostałej działalności Centrum w Grabniku. Wszelkie pieniądze ofiarowane na budowę drubkangu, zostaną użyte wyłącznie na ten cel i nie mogą być przeznaczone na obsługę samego Centrum. A zatem bieżące funkcjonowanie Centrum oraz budowa budynku socjalnego i świątyni są niezależne finansowo od budowy ośrodka trzyletnich odosobnień.
Podczas pielgrzymki do klasztoru Benchen w Tybecie Lama Rinczen omówił dokładnie z Tengą Rinpoczem, jakie elementy muszą być uwzględnione przy projektowaniu drubkangu. Nad projektem architektonicznym pracuje Rafał Boruszak. |
|