Lama Rinczen
 
Buddyjska tradycja Karma Kamtzang cz. III
 
Tradycja klasztoru Bencien  

Klasztor Bencien w Tybecie

Niezależnie od odnajdowania kolejnych inkarnacji opatów poszczególnych klasztorów i szkół, dbano także o zachowanie nieprzerwanego, żywego przekazu nauk od nauczyciela do ucznia. Toteż pomiędzy poszczególnymi inkarnacjami Karmapów pojawiali się inni wielcy lamowie, którzy zostawali dzierżawcami Linii Przekazu Nauk. Niektórzy z nich sami stworzyli linię własnych inkarnacji. I tak do zachowania i rozwoju szkoły Karma Kagju szczególnie przyczyniły się kolejne inkarnacje Szamarpów, Situpów, Gjaltsapów, Kongtrulów, Sangje Njenpów i Pało Rinpoczów. Spośród nich Sangje Njenpowie związani są nierozerwalnie z klasztorem Bencien.

Sangje Njenpa Rinpocze uważany jest za wcielenie Bodhisattwy Dobroci, Majtrei. Pierwszy Sangje Njenpa, Taszi Paldzior, urodził się we wschodnim Tybecie, w rodzinie przewoźników (po tybetańsku "njenpa"). Przydomek "sangje", co po tybetańsku znaczy "Budda", zyskał dzięki swemu głębokiemu urzeczywistnieniu. Był uczniem siódmego Karmapy. Otrzymał od niego wszystkie nauki istotne w tradycji Kagju, a następnie udał na wyspę na jeziorze Namtso, gdzie pozostawał w samotności przez wiele lat. Dzięki surowej dyscyplinie i wytrwałej praktyce osiągnął wreszcie spełnienie swej medytacji - głębokie oświecenie. Przekazywane przez pokolenia historie i zapiski klasztorne mówią, że potrafił dokonywać rozmaitych cudów, dzięki czemu zyskał wielką sławę.

Opierając się na przepowiedni swego lamy, a także zainspirowany przez wizje różnych Buddów, zbudował ośrodek Dharmy w Denjul. Pewnego dnia, gdy przebywał tam i znajdował się akurat na dachu czteropiętrowego budynku, nadeszło trzęsienie ziemi i dom zawalił się. Jednak Sangje Njenpa Rinpocze wyszedł z tego nawet nie draśnięty. Od tego czasu mówiono o nim "mahasiddha Njenpa". Określenie "mahasiddha" stosuje wobec ludzi, którzy potrafią dokonywać cudów.

Po jakimś czasie Taszi Paldzior opuścił ten klasztor i założył nowy o nazwie Dziangciub Ciekhor Ling. Mniej więcej w tym czasie VIII Karmapa, Mikjo Dordże, miał wizję promiennego Strażnika Nauk, Mahakali, który powiedział mu: "Powinieneś trzymać się Sangje Njenpy jako swojego lamy". Karmapa obrał więc Sangje Njenpę za swego głównego nauczyciela i otrzymał od niego wszystkie inicjacje i ustne pouczenia. Darzył go tak wielką czcią, że każdy swój wykład i każdą z licznie przez siebie napisanych rozpraw filozoficznych rozpoczynał zawsze od oddania hołdu swojemu guru.

Kolejni lamowie, których uznawano za inkarnacje Sangje Njenpy, zawsze cieszyli się najwyższym szacunkiem ze względu na dbałość, z jaką trzymali się reguł zakonnych, oraz erudycję i doświadczenie w praktyce medytacyjnej.

Założycielem klasztoru Bencien - którego pełna nazwa, w transkrypcji angielskiej, brzmi Benchen Phuntsok Dargye Ling - był czwarty Sangje Njenpa. Pierwsi trzej Sangje Njenpowie żyli w klasztorze Dziangciub Ciekhor Ling we wschodnim Tybecie. Czwarty Sangje Njenpa zerwał z tą tradycją. W młodości mieszkał w wielkim klasztorze Surmang. Gdy dorósł, opuścił tę okolicę i przeniósł się do pobliskiego okręgu Ga. Bardzo mu się tam spodobało i pomyślał, że byłoby to właściwe miejsce na założenie klasztoru, o ile pojawią się pomyślne znaki.

I zdarzyło się, że pewnego dnia, kiedy zatrzymał się przy wielkim głazie, nie wiadomo skąd nadleciał ogromny kruk i usiadłszy na skale zaczął głośno krakać. Sangje Njenpa podszedł bliżej, by mu się przyjrzeć, i nagle dostrzegł, że kruk wypuścił z dzioba małą turkusową figurkę i tańczy wokół niej. Okazało się, że był to posążek Mahakali Dordże Bernagciena - gniewnie wyglądającego Buddy, będącego strażnikiem nauk Kagju. Sangje Njenpa zrozumiał, że kruk jest wysłannikiem Mahakali. Był to wyjątkowo pomyślny omen i mistrz nabrał przekonania, że właśnie w tym miejscu powinien wybudować klasztor. Zatrzymał tę małą figurkę, by w przyszłości ustawić ją na klasztornym ołtarzu.

Następnie udał się do zwierzchnika okręgu, przedstawił swoją historię i poprosił o darowanie mu ziemi pod budowę klasztoru. Władca był do głębi przejęty i wzruszony. Oddał Sangje Njenpie do dyspozycji potrzebny teren, obejmujący nawet jego rodzinne domostwo. Obiecał też wspomagać zamierzenie w każdy możliwy dla siebie sposób.

Gdy tylko jednak zaczęto prace, pojawiły się liczne, gwałtowne burze, gradobicia i inne niezwykłe zjawiska, hamujące postęp robót. Sangje Njenpa uznał wówczas, że należy zwrócić się o ochronę do bóstwa opiekuńczego mieszkającej tu dotychczas rodziny. Okazało się, że opiekunem rodu możnowładcy jest strażnik o imieniu Szing Kjong. Zbudowano mu zatem ołtarz i Sangje Njenpa rozpoczął medytację. Gdy tylko to uczynił, wszelkie trudności zniknęły, jak ręką odjął, i prace przy budowie klasztoru bez trudu dobiegły końca. Zaś Szing Kjong do dziś pozostał szczególnym strażnikiem nauk Sangje Njenpy i klasztoru Bencien.

Z historią klasztoru ściśle związane są jeszcze trzy inne linie inkarnowanych lamów. Spośród nich Tenga Rinpocze należy obecnie do najbardziej znanych i poważanych nauczycieli w tradycji Kagju.

Historia inkarnacji Tengi Rinpoczego zaczyna się w czasach VIII Sangje Njenpy. Jeden z uczniów Njenpy Rinpoczego był wybitnym lamą o imieniu Gynkhen Samten. Tytuł "Gynkhen" oznacza "Znawca Strażników", a nadany mu został, gdyż uważano go za mistrza w medytacji Szing Kjonga, bóstwa opiekuńczego klasztoru. Lama Samten większość życia spędził na odosobnieniu i medytował modląc się do drugiego Karmapy, Karma Pakszi, oraz do strażnika Szing Kjonga. Mnóstwo osób przychodziło do niego po błogosławieństwo uwalniające od wielu rodzajów chorób i innych trosk.

Kilka lat po śmierci Lamy Samtena, VIII Sangje Njenpa udał się w podróż do Lhasy. Po drodze został poproszony przez lokalnego zarządcę, Drukpę Phuntsoka, o różne inicjacje. W rodzinie zarządcy natknął się na pewnego chłopca, który nagle poprosił, by Njenpa Rinpocze oddał mu jego rytualną trąbkę! Sangje Njenpa przypomniał sobie wówczas, że Lama Samten na krótko przed śmiercią dał mu taki instrument na przechowanie. Zrozumiał, że chłopiec musi być inkarnacją Lamy Samtena. A więc w kilka dni później, wracając z Lhasy, zabrał go do Bencien. Wkrótce po przybyciu do klasztoru chłopiec rozpoczął studia w zakresie teorii i praktyki tradycji Kagju i w ciągu jednego roku przypomniał sobie wszystkie rytuały i śpiewy stosowane w klasztorze Bencien. Po jakimś czasie wyświęcono go oficjalnie na mnicha i nadano imię Karma Tenzin Ciegjal.

Była to druga inkarnacja Tengi Rinpoczego. Tenzin Ciegjal odbył trzyletnie odosobnienie pod kierunkiem wybitnego lamy, Kongtrula Lodro Thaje, w klasztorze Palpung. Kongtrul Rinpocze był zachwycony swym uczniem i po kilku latach oświadczył, że zarówno pod względem wykształcenia, jak i urzeczywistnienia Tenzin Ciegjal jest teraz równy jemu samemu i może udać się z powrotem do Bencien. Jako prezent pożegnalny wręczył mu własnoręcznie namalowaną dla niego tankę Sześcioramiennego Mahakali, który był szczególnym bóstwem medytacyjnym zarówno Lodro Thaje, jak i Tenzina Ciegjala. Drugi Tenga Rinpocze dożył podeszłego wieku, a gdy odszedł wkrótce odnaleziono jego kolejną inkarnację.

Obecny, trzeci Tenga Rinpocze, Karma Tenzin Trinle Namgjal, przyszedł na świat w 1932 roku. W klasztorze Bencien w Tybecie otrzymał bardzo rozległe wykształcenie w zakresie rytuałów, filozofii, medycyny itd. W wieku dziewiętnastu lat przyjął dwa stopnie ślubowań mnisich i wkrótce rozpoczął trzyletnie odosobnienie, w trakcie którego stał się szczególnym mistrzem Sześciu Jog Naropy. Mówi się, że na tym odosobnieniu był jedyną osobą, u której nie zamarzała woda w ofiarnych miseczkach. Był to wynik opanowania tummo - jogi ciepła psychicznego. Jako główne bóstwo medytacyjne obrał żeńską formę Buddy, Białą Tarę, i stał się wybitnym mistrzem w tej praktyce. Po ukończeniu odosobnienia został nauczycielem w Bencien.

Tak zatem klasztor Bencien w Tybecie był przez lata główną siedzibą kolejnych inkarnacji Sangje Njenpy Rinpoczego i Tengi Rinpoczego, aż do czasów IX Sangje Njenpy. Jeszcze na kilka miesięcy przed inwazją chińską w 1959 roku nic nie wskazywało na to, co się wkrótce wydarzy. Wielu mnichów z klasztoru wybierało się nawet w podróż do Pekinu i radowali się ogromnie z tego powodu. Wszyscy prosili Sangje Njenpę, aby pojechał z nimi. Rinpocze rozważał taką możliwość. Ale pewnej nocy przyśnił mu się czarny człowiek o turkusowych włosach, który oświadczył mu, że jeśli nie uciekną, spotka ich wielkie nieszczęście. Sangje Njenpa Rinpocze był świadomy tego, że śni. Po kolorze skóry i włosów rozpoznał, że przyśnioną postacią był sam Szing Kjong, który przyszedł go ostrzec. Zabrał więc najcenniejsze relikwie oraz teksty i w towarzystwie Tengi Rinpoczego oraz innych lamów udał się do głównej siedziby Karmapów, klasztoru Tsurphu w centralnym Tybecie. W siedem miesięcy później wojska chińskie zrównały klasztor Bencien z ziemią.

Ucieczka lamów z Tybetu i założenie klasztoru w Nepalu

Wkrótce, z powodu narastających represji chińskich, obaj Rinpoczowie wraz z Jego Świątobliwością XVI Karmapą musieli opuścić Tybet i znaleźli się w Sikkimie. Tam, na terenie podarowanym przez buddyjskiego króla Sikkimu, XVI Karmapa rozpoczął w 1964 roku budowę klasztoru Rumtek, swej głównej siedziby poza Tybetem. Niedługo potem zmarł Sangje Njenpa Rinpocze. Jego obecną inkarnację odnaleziono w Bhutanie, według wskazówek Karmapy, i sprowadzono do Rumteku. Dziesiąty Njenpa Rinpocze od dziecka z wielką pilnością uczył się u różnych nauczycieli i osiągnął mistrzostwo w studiowaniu zarówno tradycyjnych sztuk, jak i wiedzy buddyjskiej. W roku 1991 skończył trwające dziewięć lat studia buddyjskiej filozofii na tamtejszym uniwersytecie klasztornym. Po ich ukończeniu studiował przez dalsze cztery lata specjalne teksty wadżrajany. Od chwili ukończenia studiów dzielił swój czas pomiędzy Uniwersytet Nalanda w Rumteku, gdzie był głównym profesorem, a świeżo powstały klasztor Bencien w Katmandu. Obecnie mieszka na stałe w klasztorze Bencien.

Tenga Rinpocze spędził w Rumteku siedemnaście lat. W 1967 roku został przez J.Ś. Karmapę mianowany Dordże Lobpynem (Wadżra-Mistrzem) klasztoru Rumtek, a tym samym i głównym Dordże Lobpynem całej szkoły Karma Kamtzang. Jednak w 1976 roku ze względów zdrowotnych musiał przenieść się do Nepalu.

Pewnego dnia XVI Karmapa powiedział mu, że byłoby wspaniale, gdyby w Katmandu, w pobliżu stupy Swajambhu, stworzyć ośrodek praktyki medytacyjnej. W wyniku tej sugestii Rinpocze kupił pod koniec 1978 roku niewielką chatę, traktując ją jako miejsce przeznaczone do takiej praktyki. W 1980 roku domek ten rozbudowano i odnowiono, a także zaaranżowano w nim niewielki lhakang. Lhakang to główne pomieszczenie w świątyni. W nim znajduje się ołtarz oraz odbywają się ceremonie religijne. Dom ten stoi do dziś. Pod kierunkiem Tengi Rinpoczego mnisi rozpoczęli regularne wykonywanie rozmaitych rytuałów.

Na początku lat osiemdziesiątych jeden z osobistych nauczycieli Tengi Rinpoczego zasugerował, że Rinpocze powinien stworzyć w Nepalu nowy klasztor. Potem zaczęli wzmiankować o tym także inni wielcy lamowie. Idąc za ich radą Rinpocze podjął w 1987 roku postanowienie, że przy posiadanym już domu w Katmandu zbuduje klasztor, który będzie nosił nazwę Bencien, tę samą co zburzony przez Chińczyków klasztor w Tybecie.

Wkrótce, wraz z dziesięcioma młodymi mnichami, Rinpocze przystąpił do realizacji swego zamierzenia. W ceremoniach poświęcenia ziemi pod budowę klasztoru brali udział wielcy lamowie różnych szkół buddyzmu tybetańskiego. Budowę głównego budynku klasztoru ukończono z początkiem lat dziewięćdziesiątych. Fundusze gromadzono z darów, jakie otrzymywał Rinpocze od swych uczniów z Nepalu, Azji Południowo-Wschodniej i Europy.

Wkrótce potem klasztor pomalowano. Kształt fresków w głównej świątyni wyszedł spod ręki najsławniejszego współczesnego malarza tybetańskiego, Gega Lamy. Proporcje mającego pięć metrów wysokości posągu Buddy w głównej świątyni wykreślił sam Tenga Rinpocze, jako że należy do najwybitniejszych mistrzów tej sztuki sakralnej. Posąg wykuty jest z mosiężnej blachy i pozłocony. Wewnątrz wypełniony jest licznymi relikwiami oraz tomami Kangjuru i Tengjuru. Kangjur to zbiór wszystkich nauk wygłoszonych przez Buddę. Tengjur natomiast jest kanonicznym zbiorem komentarzy starożytnych mistrzów, takich jak na przykład najsławniejszy z buddyjskich filozofów - Nagardżuna. Na głównym ołtarzu umieszczono także na osobnych półeczkach tysiąc małych posągów Buddy. Na piętrze, w sali, gdzie odbywają się niektóre wykłady, spotkania i ceremonie, zbudowano ołtarz z posągami dwudziestu jeden aspektów Tary, będącej żeńską formą ucieleśniającą współczucie Buddy.

Liczba młodych mnichów w klasztorze zaczęła szybko rosnąć. Obecnie mieszka ich tutaj już blisko dwustu. Nie licząc kilku mnichów, którzy wraz z Tengą Rinpoczem opuścili klasztor Rumtek, by zamieszkać w Nepalu, w większości są to sieroty i półsieroty z górskich wiosek, a także chłopcy z okolicznych rodzin tybetańskich i nepalskich. Utrzymanie ich zapewniają uczniowie Rinpoczego z całego świata, sponsorując imiennie określonych mnichów. Koszty miesięcznego wyżywienia i ubrania jednego mnicha wynoszą około dwudziestu dolarów.

W 1991 roku wybudowano przylegający do podwórza klasztornego trzypiętrowy budynek z kwaterami dla mnichów. Wkrótce powstała też duża kuchnia i jadalnia.

Niedługo potem otwarto przychodnię lekarską, w której okoliczna ludność może korzystać z bezpłatnej pomocy medycznej. Obecnie, dzięki pomocy zachodnich buddystów, przychodnia jest rozbudowywana: powstają kolejne specjalistyczne gabinety, w których przyjmują lekarze woluntariusze z różnych krajów. Pomaganie innym jest przecież istotnym przesłaniem buddyzmu mahajany.

Ośrodek odosobnieniowy w Parpingu

Mnisi z Bencien, którzy w latach osiemdziesiątych pod kierunkiem Rinpoczego zaczynali naukę jako młodzi chłopcy, dziś mają ponad dwadzieścia lat i są wykształconymi lamami. Niektórzy z nich kontynuują naukę na wyższych studiach buddyjskich, by w przyszłości zostać nauczycielami. Inni spędzili po kilka lat na odosobnieniach medytacyjnych. Taka intensywna praktyka medytacyjna jest najistotniejszym elementem edukacji przyszłego lamy. Dzięki osobistemu doświadczeniu ma on w przyszłości sprostać zadaniu prowadzenia innych na ścieżce kontemplacji.

Aby umożliwić mnichom z klasztoru Bencien odbycie tradycyjnego trzyletniego odosobnienia, postanowiono stworzyć ośrodek, oddalony od zgiełku wielkiego miasta i przeznaczony wyłącznie do tego typu praktyk. Ośrodek odosobnieniowy, którego budowę ukończono w 1999 roku, usytuowany został w pięknej dolinie w pobliżu wsi Parping.

Parping to położona malowniczo wśród gór wioska, usytuowana o godzinę jazdy od Katmandu. Dla buddystów jest to szczególne miejsce pielgrzymek. Tam właśnie znajduje się jaskinia, w której legendarny święty, Guru Padmasambhawa, medytował przez rok i uzyskał wizję Wadżrakilai, Buddy o gniewnej postaci. Dało mu to inspirację i siłę do późniejszego poskromienia demonów Tybetu. W drodze do Krainy Śniegu zatrzymał się też na rok w innej jaskini na terenie Parpingu i ujarzmił demoniczne boginie opiekuńcze Tybetu (Dwanaście Tenma). W Parpingu znajduje się również słynna płaskorzeźba Tary, żeńskiej formy ucieleśniającej współczucie Buddy. Nie została ona jednak stworzona ręką człowieka, lecz w cudowny sposób wyłoniła się ze skały. Jej postać jest z roku na rok coraz bardziej wyrazista. W tej samej wiosce stoi także starożytna świątynia Wadżrajogini. To tam w XI wieku założyciel szkoły Kagju, Marpa Tłumacz, w drodze do Indii otrzymywał nauki i inicjacje od dwóch uczniów Naropy: Citherpy i Paindapy.

W tym niezwykłym miejscu dwudziestu mnichów z klasztoru Bencien przez trzy lata spędza ponad dwanaście godzin dziennie na medytacji. Pozostały czas, poza sześcioma godzinami snu i posiłkami, wypełnia im studiowanie klasycznych tekstów.

Wkrótce po inauguracji ośrodka medytacyjnego rozpoczęto w pobliżu przygotowania do nowej budowy: będzie to sziedra, instytut wyższych studiów buddyjskich.

Rytuały w klasztorze Bencien

W klasztorze Bencien od lat odbywają się regularnie różne ceremonie religijne. Prócz codziennych modlitw (rano pudża Zielonej Tary, a po południu - Mahakali Bernagciena), co miesiąc mają miejsce całotygodniowe pudże, poświęcone jakiemuś aspektowi Buddy - jidamowi. Są to wielogodzinne recytacje, nieraz kontynuowane także nocą, często w rytm bębna, przeplatane grą na rytualnych instrumentach. W tym czasie mnisi wyobrażają sobie bogatą w szczegóły scenerię tantrycznych mandal, czyli pałaców Buddów i bodhisattwów, rezydujących w Czystych Krainach.

W buddyzmie wciąż żywa jest tradycja nieprzerwanej linii tak zwanego ustnego przekazu (tyb.: lung). Od starożytnych czasów aż do dziś nauczyciele czytają uczniom całe księgi, przekazując tym samym błogosławieństwo żywego słowa. Często recytacje te odbywają się niewiarogodnie szybko. Na przykład czterysta stron tekstu może być przeczytane w niewiele ponad godzinę, przy czym żadna sylaba nie zostanie pominięta. Uzyskanie takiej biegłości wymaga ćwiczenia od najmłodszych lat.

Pod koniec 1987 roku, w niewykończonym jeszcze klasztorze Tenga Rinpocze przeprowadził na prośbę Jego Świątobliwości Dalajlamy ceremonię uroczystego czytania wszystkich tekstów należących do Tengjuru. Tengjur w przekładzie tybetańskim liczy ponad dwieście tomów. Tenga Rinpocze przeczytał je na głos w siedem tygodni. W tej blisko dwumiesięcznej ceremonii brało udział wielu tulku, wybitnych lamów i uczniów Rinpoczego z całego świata. Okazało się bowiem, że Tenga Rinpocze jest jedynym lamą posiadającym ten przekaz.

W 1993 roku w ukończonej już głównej sali klasztornej czcigodny Sangje Njenpa Rinpocze poprowadził kolejną wielką ceremonię ustnego przekazu: w ciągu kilku tygodni przeczytał cały, liczący ponad sto tomów Kangjur.

Istnieje też kilka szczególnych praktyk, których kulminacyjnym punktem są rytualne tańce. Mnisi przywdziewają specjalne stroje i maski, upodobniając się do buddyjskich bóstw. Wielogodzinne tańce odbywają się według ściśle określonego rytu. Nie ma tu miejsca na improwizację. Każdy gest, każdy ruch ma symboliczne znaczenie i musi być starannie wypracowanym efektem długich treningów. Układ każdego tańca ma swe źródło w wizji jakiegoś wielkiego świętego. Przed tysiącem lat Tybetańczycy uczyli się tej sztuki w Indiach, w klasztorach Nalanda, Wikramasila i innych. Z pokolenia na pokolenie przez wiele stuleci przekazywali tę tradycję, wzbogacając ją o elementy pojawiające się w wizjach wybitnych mistrzów tybetańskich. W końcu tańce lamów, zwane "Czam", nabrały niepowtarzalnego, tybetańskiego charakteru.

W klasztorze Bencien tańce Mahakali wykonywane są tuż przed tybetańskim Nowym Rokiem, regularnie od 1995 r., kiedy to udało się skompletować kosztowne stroje, a młodzi mnisi otrzymali odpowiednie wykształcenie. Jesienią 1997 roku po raz pierwszy odbyły się tu także wielkie tańce poświęcone Guru Padmasambhawie. A w listopadzie 2000 r. dołączyły do programu tańce Wadżrakilai - jedne z najbardziej rozbudowanych ceremonii w tradycji Kagju.

Klasztor Bencien jest w tej chwili jedynym w Katmandu klasztorem Kagju, gdzie odbywają się regularnie wszystkie tradycyjne pudże i tańce, a także największym po Rumteku klasztorem tradycji Karma Kamtzang poza Tybetem. Jest miejscem, gdzie wielu młodych ludzi znajduje dach nad głową i otrzymuje podstawowe wykształcenie. Niemal połowa z nich, gdy dorasta, decyduje się przyjąć pełne ślubowania mnisie i prowadzić życie zakonne. Wielu opuszcza klasztor, ale utrzymuje z nim bliską więź do końca życia. Co roku liczni buddyści z całego świata - zarówno z Dalekiego Wschodu, jak i Europy czy Ameryki - przybywają tu na pielgrzymkę i po nauki do Sangje Njenpy Rinpoczego i Tengi Rinpoczego. Na zaproszenie uczniów obaj lamowie podróżują do ośrodków buddyjskich na całym świecie. Dzięki temu nauki Buddy są żywe w wielu krajach.

Filie klasztoru Bencien w Europie

Ośrodek w Allmuthen
Gdy w latach siedemdziesiątych Jego Świątobliwość XVI Karmapa odbywał swe podróże na Zachód, towarzyszył mu obecny, trzeci Tenga Rinpocze. Wyjazdy te spowodowały, że wkrótce liczne ośrodki buddyjskie w Europie i w Ameryce zaczęły regularnie zapraszać Rinpoczego, prosząc go o nauki, przekazy i wyjaśnienia do medytacji. Z każdą taką wizytą Rinpoczemu przybywało coraz więcej oddanych uczniów. I tak jest do dziś. Tenga Rinpocze odznacza się bowiem nie tylko głębokim urzeczywistnieniem duchowym i niezwykłą erudycją, ale też doskonałą znajomością problemów, nękających ludzi na Zachodzie. Przede wszystkim zaś emanuje niespotykaną dobrocią.
Przed swym odejściem XVI Karmapa zachęcał Tengę Rinpoczego, by założył własny ośrodek w Niemczech. Dwa lata temu Rinpocze uznał, ze przyszedł na to właściwy czas. Jego niemieccy uczniowie znaleźli miejsce, w którym powstaje obecnie główny ośrodek Rinpoczego na Europę. Jest to przepięknie położony teren z domem i zabudowaniami gospodarczymi, znajdujący się w maleńkiej belgijskiej wiosce Allmuthen, w górach, tuż przy niemieckiej granicy. Rinpocze uznał ten ośrodek za filię swego klasztoru i nadał mu nazwę Benchen Phuntsok Ling.

Związek Buddyjski Tradycji Karma Kamtzang w Polsce
Do Polski Tenga Rinpocze przyjechał po raz pierwszy w 1986 roku, po tym, jak znaczna grupa jego polskich uczniów uczestniczyła wielokrotnie w spotkaniach z nim w Danii, Niemczech i Austrii. Obecnie Rinpocze przyjeżdża do Polski przynajmniej raz na dwa lata. Jego uczniowie, praktykujący od lat, byli współzałożycielami i aktywnie działającymi członkami Stowarzyszenia Buddyjskiego Karma Kagyu w Polsce założonego w 1983 roku. Kiedy jednak w obrębie tego Stowarzyszenia powstały spory, postanowili opuścić je i założyć w roku 1994 Związek Buddyjski Tradycji Karma Kamtzang w Polsce, którego duchowymi opiekunami zostali Tenga Rinpocze i Sangje Njenpa Rinpocze. Związek został wpisany przez Departament Wyznań przy Urzędzie Rady Ministrów do rejestru kościołów i innych związków wyznaniowych, a obaj Rinpoczowie zaakceptowali ośrodki Związku jako filie klasztoru Bencien.
Za radą Tengi Rinpoczego Związek Karma Kamtzang utrzymuje stały kontakt z wieloma nauczycielami tradycji Kagju i organizuje kursy z lamami tybetańskimi, a także z zachodnimi nauczycielami buddyzmu.
Związek jest także jednym z członków założycieli Polskiej Unii Buddyjskiej. Unia działa pod patronatem Jego Świątobliwości Dalajlamy i zrzesza większość związków buddyjskich działających w Polsce.

Centrum w Grabniku
Główną siedzibą Związku jest Centrum Bencien Karma Kamtzang w Grabniku koło Jaktorowa, w powiecie Grodzisk Mazowiecki. Położony blisko Warszawy z bardzo dobrym dojazdem tak koleją, jak i samochodem, jest równocześnie oddalony od siedzib ludzkich. Otaczają go łąki, w pobliżu znajduje się mały las i liczne stawy; okolicę charakteryzuje wyjątkowo bogata fauna, w szczególności duża różnorodność ptaków. Ta bezpośrednia bliskość przyrody stwarza atmosferę spokoju, sprzyjającą medytacji.
W Centrum odbywają się codzienne praktyki medytacyjne, a także kursy poświęcone konkretnym medytacjom oraz studiowaniu Nauk. W szczególności każdego roku przeprowadza się tu wielodniowe rytuały, w stylu klasztoru Bencien, zadedykowane Wadżrajogini, Białej Tarze i Mahakali oraz postną praktykę Tysiącramiennego Awalokiteśwary.
Centrum jest miejscem, gdzie każdy może przyjechać, by dowiedzieć się czegoś o buddyzmie, spotkać kwalifikowanych nauczycieli, pomodlić się w świątyni, pomedytować samotnie lub w grupie, poprosić o wykonanie specjalnych rytuałów i modlitw w różnych intencjach, czy skorzystać z ośrodkowej biblioteczki.
W lecie przyjeżdżają tu wielcy mistrzowie tybetańscy: Tenga Rinpocze i Sangje Njenpa Rinpocze z klasztoru Bencien oraz wielu innych wybitnych nauczycieli.
Formalne ośrodki Związku znajdują się także w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Gdańsku, Olsztynie i Toruniu. Ponadto grupy członków i sympatyków rozsiane są po terenie całego kraju.
Związek wydaje własny biuletyn pod nazwą "Mynsel", co po tybetańsku znaczy "Ten, który rozjaśnia mrok". Do tej pory ukazało się już kilkanaście numerów tego pisma. Związek wydaje także, do użytku wewnętrznego, teksty do różnych praktyk medytacyjnych, a także liczne broszurki z wykładami lamów.


Lama Rinczen






   
   
> Teksty on-line
> Modlitwy
> Polecane książki
> Broszurki
> Teksty do praktyki
> Mynsel
> Relacje
> Glosariusz
> Biblioteczka Centrum w Grabniku
[ strona główna ] [ nauczyciele ] [ nauki dharmy ] [ kursy ] [ nasze ośrodki ] [ galeria ] [ linki ] [ kontakt ] [ ośrodek odosobnień ]
buddyzm, buddyzm tybetański, Budda, Karmapa, Dalajlama, Tybet, wadżrajana, Kagyu, Dharma, medytacje